środa, 18 stycznia 2017

Tydzień Pozytywnego Myślenia


Kiedy pracujecie w grupie, zawsze pojawi się konflikt 👿. Mniejszy lub większy, ale jakiś wylezie. A jeżeli pracujecie z chodzącą burzą hormonów, czyli nastolatkami i macie ich 28 sztuk – to macie też przekichane. ;)

 Klasa, której obecnie jestem wychowawczynią, jest moją drugą klasą wychowawczą. Obydwie kocham miłością starej kwoki, która swoje dzieci ma zawsze na oku i właśnie moje oko przeanalizowało jakie konflikty i kiedy się pojawiają. Co ciekawe, schematy zawsze są takie same, ale to temat na bardziej zaawansowany wpis.

W tym roku również przyszedł moment eskalacji konfliktu w moich skromnych progach. Kłócili się wszyscy: chłopcy z chłopcami, dziewczynki z dziewczynkami, a najbardziej dziewczynki z chłopcami. Oczywiście pojawił się u nas również tzw. „neutralny głos ludu” (tak, taka nazwa funkcjonuje w naszej klasie 😆). Godzina wychowawcza wyglądała jak jedna wielka awantura we włoskiej rodzinie, brakowało tylko tłuczonych talerzy. I uwierzcie mi, że jedyne na co miałam chęć to usiąść, wyciągnąć nogi na biurko i lecieć po popcorn. Może w odwrotnej kolejności. No, ale nie taka moja rola. 😏

Postanowiłam więc wprowadzić plan naprawczy, czy się to moim awanturnikom podoba, czy nie. Zaordynowałam Tydzień Pozytywnego Myślenia o Sobie. Dlaczego o sobie, a nie o kimś? Bo nastolatek rzadko kiedy potrafi zobaczyć coś dobrego u samego siebie. Jeżeli ma o sobie złe zdanie, nie akceptuje sam siebie, to jak ma być dobrze nastawiony do kolegów? Moi uczniowie spodziewali się, że będą pracować w parach (oczywiście z przyjaciółkami lub najlepszymi kumplami) i będą sobie cały tydzień wzajemnie słodzić, ale no way, nie ze mną te numery. Pracowali z losowo przydzieloną im osobą, dlatego, że bardzo często niektórzy nie mają ze sobą kontaktu przez cały okres trwania szkoły.  A może się okazać, że to nasza bratnia dusza. ;)

Oto schemat działania:  
  1. Przygotowałam karteczki z imionami wszystkich osób w klasie.
  2. Każdy uczeń wylosował jedną osobę. Jeżeli wylosował siebie, musiał losować raz jeszcze.
  3. Uczeń stawał się Aniołem Pozytywnej Myśli osoby, którą wylosował. Nie można było się zamieniać losami, czego dopilnowałam.
  4. Następnie, uczniowie otrzymali ode mnie karty na których wpisali swoje imię i nazwisko oraz kto jest ich Aniołem.
  5. W niebieskim kółku na górze wpisujemy czas trwania np. 22-27.03, a na dole rok.
  6. Zadaniem każdej osoby jest codziennie wpisać jedną pozytywną myśl o sobie, a zadaniem Anioła jest codziennie sprawdzić czy dana osoba coś pozytywnego o sobie napisała. Jak nie, to ma jej w tym dopomóc.
  7. 7 dnia się nie wpisuje, bo się leniuchuje i odpoczywa. 💤


Okazało się, że jest to ciężka robota dla nastolatka, ale grzecznie weszli w interakcje z kolegami i znajdowali różne sposoby na to, żeby sprawdzać swoich kolegów. Marudzili, że nie mają co o sobie pisać itd., ale ja wiem, że zawsze dadzą radę jak się wysilą odpowiednio. ;) Największe nygusy klasowe okazały się w tym najbardziej skuteczne i zaangażowane. U mnie konflikt poszedł w niepamięć, ale trzeba sobie zdawać sprawę, że nie zawsze musi się tak skończyć. To zadanie może się okazać jedynie małym wprowadzeniem do uspokojenia atmosfery w klasie.

Moi uczniowie oddali mi swoje karty, ale co będę z nimi robiła dalej, to również temat na oddzielny wpis. 

W jednym pliku jest oddzielna wersja dla dziewczyn i chłopaków (kliknijcie w serduszko).




Zadanie można wykorzystać też na języku obcym, w związku z tym 2 wersje do pobrania (klik w serduszko). 




A jak nie chcecie w klasie, to zróbcie sobie to zadanie sami z kimś bliskim. Trochę zdrowego egoizmu nikomu nie zaszkodzi. ;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia